Tworzymy na końcu świata. Nasza Pracownia mieści się na poddaszu niewielkiego domu niedaleko granicy polsko – ukraińskiej. W ciągu dnia drukujemy, sklejamy, przyklejamy, wiążemy wstążki dzięki czemu do rąk naszych klientów trafiają nietypowe zaproszenia ślubne, winietki i zawieszki. Stawiamy na prostotę i elegancję. Dbamy o szczegóły, bo wiemy jak bardzo ważne są one dla naszych klientów w tym wyjątkowym dla nich dniu.

Późnymi wieczorami w Pracowni powstają kalendarze, notesy, bruliony, pamiętniki. Każdy z nich jest niepowtarzalny, wykonywany ręcznie. Spora część z nich to unikaty. Powstają tylko w jednym egzemplarzu dzięki niechcianym włóczkom, odnalezionym guzikom, ścinkom wydawać by się mogło nikomu niepotrzebnych materiałów. Inne sukcesywnie są powielane, jak nasz pierwszy kalendarz „biedronka”.

Na początku października w Naszej Pracowni zamieszkała zgraja potworów. Gromadka całkiem spora bo licząca na chwilę obecną dwunastu kolegów. Mamy też czarne koty spoglądające na świat guzikowymi oczami ze swojego miękkiego różowego polaru. 
Kolejne szkice cierpliwie czekają na kartach. Kiedyś stanął się kawałkiem obszytego materiału.

Realizujemy także indywidualne zamówienia na podstawie wskazówek naszych klientów. Prosimy pisać do nas bez względu na porę dnia i nocy. Być może okaże się, że w środku nocy ktoś z nas ma włączony komputer, słucha radia i właśnie wyczarowuje kolejną okładkę.